Fluor – lepiej zapobiegać niż leczyć

Leczenie zębów jest mało przyjemną czynnością nie tylko dla dorosłych ale przede wszystkim dla dzieci. Z pomocą przychodzą nam gadżety i zabiegi profilaktyczne. Profilaktyką jest już samo mycie zębów, ale niekiedy trzeba wspomóc się bardziej radykalnymi metodami.

Fluor to gaz odkryty w 1883 roku, który ma zbawienny wpływ na ograniczenie intensywności próchnicy. Zabiegi stomatologiczne wykorzystujące związki fluoru nazywamy fluoryzacją. Wyróżniamy fluoryzację endogenną oraz egzogenną.

Fluoryzacja endogenna = ogólnoustrojowa:

Fluorkowanie wody pitnej – jedna z najstarszych metod profilaktyki. Picie wody z odpowiednia zawartością fluoru (około 1 ppm na 1 litr) w krajach biednych, wolno rozwijających się dawało możliwość ograniczenia zachorowalności na próchnicę. W obecnych czasach stawia się na indywidualne podejście do pacjenta i wyboru metody profilaktycznej dobranej specjalnie dla niego.

Alternatywą dla w/w metody zwłaszcza pod katem ekonomicznym jest fluorkowanie soli kuchennej. Z metody tej rzadko się jednak korzysta, wiemy bowiem, że dzieci do 2 r. ż. spożywają sól w niewielkich ilościach a niekiedy w ogóle.

Fluorkowanie tabletkowe wymaga systematycznego stosowania począwszy od 1 r.ż. przez 200-250 dni w roku. W przypadku tej metody należy sprawdzić jaka jest zawartość fluoru w wodzie pitnej na danym obszarze. Tabletka rozpuszczana jest w wodzie lub soku, a u starszych dzieci podawana do ssania.

Fluoryzacja egzogenna = kontaktowa:

Lakiery fluorkowe – mają długotrwałe działanie na szkliwo ponieważ utrzymują się na zębach od kilku godz. do kilku dni. Są łatwe w stosowaniu, dzięki czemu nie zniechęcają dziecka do wizyt. Preparaty nowej generacji nie wymagają utrzymania suchości pola zabiegowego (co jest bardzo trudne u dziecka). Lakiery zwykle stosujemy 2 razy w roku (co 6 m-cy) a u dzieci z wysokim ryzykiem próchnicy 4 razy w roku (co 3 m-ce)

Pianki fluorkowe – ciekawa propozycja dla dzieci niecierpliwych. Produkt, zwykle o przyjemnym zapachu, aplikowany jest na specjalnych łyżkach a potem umieszczany w buzi dziecka na ok. 4 minuty. Rozwiązanie to polecane jest pacjentom powyżej 6 r.ż.

Stare powiedzenie, że wszystko w nadmiarze szkodzi sprawdza się i w tym przypadku. Zbyt duże dawki fluoru wcale nie ochronią naszych dzieci przed próchnica, przyczynią się do powstania plamistości szkliwa czyli tzw. fluorozy. Zanim zaczniemy wprowadzać działania profilaktyczne lepiej wcześniej porozmawiać ze stomatologiem o metodzie skutecznej i potrzebnej w przypadku naszego dziecka, aby profilaktyka rzeczywiście nią była.