Wypełnienie amalgamatowe – powinieneś je wymienić!

Unia Europejska planuje wprowadzenie zakazu stosowania amalgamatowych wypełnień stomatologicznych. Obecnie w Polsce NFZ nadal refunduje wypełnienia zębów od 4 do 8 amalgamatem.

Wypełnienie amalgamatowe składa się głównie z rtęci pierwiastkowej 50% – toksycznej substancji oraz srebra, miedzi i cyny. Opary rtęci, które uwalniają się z plomb, przenikają do organizmu i kumulują się w tkankach. Sprawozdanie BIO Intelligence Service dla Komisji Europejskiej przedstawia obciążające dowody wpływu rtęci na zdrowie. Norwegia, Szwecja i Dania już w 2008 roku zrezygnowały z amalgamatu dentystycznego, a austriaccy i niemieccy dentyści nie stosują go u dzieci, kobiet w ciąży i osób ze schorzeniami nerek.Amalgamat może powodować alergie, zwiększać ryzyko wystąpienia chorób neurologicznych, autoimmunologicznych, schorzeń nerek, autyzmu i wad wrodzonych. Wywiera negatywny wpływ na pracę mózgu, ośrodkowego układu nerwowego i przysadki mózgowej. Zatrucie rtęcią tzw. rtęcica może powodować uszkodzenie mózgu, nerek i płuc, a wśród objawów znajdują się zaburzenia widzenia, słuchu, mowy i koordynacji mięśniowej. Prof. Boyd Haley z Uniwersytetu w Kentucky na podstawie pośmiertnych badań odkrył, że rtęć była najobficiej występującym mikroelementem w mózgach ofiar choroby Alzheimera.

Amalgamatowe plomby bezpośrednio powodują rozwój przewlekłego schorzenia dziąseł, czyli parodontozy. Szczególnie podatne na te zagrożenia są kobiety w ciąży i dzieci. Opary rtęci uwalniane są podczas żucia, zgrzytania zębami czy picia gorących napojów, jednak najwięcej tego pierwiastka uwalnia się podczas wstawiania i usuwania wypełnienia.

Organizm może tolerować 5,8 mikrogramów rtęci na jeden litr krwi – ze wszystkich źródeł – środowiska, ryb i plomb. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, iż z wypełnień stomatologicznych pochodzi czterokrotnie więcej przyswajanej przez człowieka rtęci niż z ryb. Codziennie przyswajamy około 2,3 mikrogramy rtęci z żywności a 0,3 ze środowiska. Osoba z dwunastoma amalgamatowymi wypełnieniami przyswaja około 1,83 mikrogramów rtęci dziennie. Liczba ta wzrasta do 27 mikrogramów w przypadku pacjentów z 47 wypełnieniami. Amerykańska Agencja ds. Rejestru Substancji Toksycznych i chorób podaje, iż maksymalna dopuszczalna dawka rtęci wynosi zaledwie 0,14 mikrogramów. Na tym poziomie nawet jedna plomba jest niebezpieczna.

Rtęć odkłada się w nerkach i ma negatywny wpływ na ich prawidłowe funkcjonowanie. Rtęć jest wydala wraz z moczem, ale wraz z upływem czasu zdolność organizmu do wydalania rtęci się zmniejsza. Badanie przeprowadzone wśród 507 dzieci z amalgamatowymi wypełnieniami wykazało, że zawartość rtęci w ich moczu była podwyższona w dwóch pierwszych latach po wstawieniu plomb, a następnie stopniowo się obniżała. Po 7 latach osiągnęła taki sam poziom jak w przypadku dzieci bez wypełnień.Bardzo wielu spośród 1569 pacjentów, którzy wzięli udział w 6 odrębnych badaniach przyznało, iż ich stan zdrowia uległ poprawie bądź dolegliwości całkowicie ustąpiły, kiedy usunięto im plomby zawierające rtęć. Wśród problemów zdrowotnych znalazły się m.in. bóle w klatce piersiowej, depresja, zmęczenie, dolegliwości żołądkowo-jelitowe, problemy z dziąsłami, migrena, zaniki pamięci oraz zaburzenia rytmu serca.

Pomocna może okazać się konsultacja z dietetykiem w celu opracowania planu detoksykacji i ustalenie listy suplementów wspomagających usuwanie rtęci z organizmu: witamina A,C i E, selen, miedź i mangan, alginiany i pektyny, chrorella i spirulina, cynk. Unikaj słonych, kwaśnych i gorących potraw, które wspomagają tworzenie oparów rtęci.

Usuwanie amalgamatowych wypełnień jest niebezpieczne, więc powinni to wykonywać stomatolodzy z dużym doświadczeniem. Jeżeli zostanie źle wykonane pacjent jest narażony na kontakt z wysokim stężeniem rtęci. W Polsce nie ma ustalonych procedur bezpiecznego usuwania takich plomb. Najważniejszym aspektem procedury – dla pacjenta i dla lekarza stomatologa – jest pełna ochrona przed wdychaniem oparów rtęci wydobywających się podczas borowania. Podczas zabiegu muszą być stosowane wysoko wydajne urządzenia zasysające, można też wykorzystać tzw. koferdam – gumową zaporę dla bakterii.